Home > Test lub opis lub recenzja, Życie z/w Google > Przyglądamy się fali w Google Wave

Przyglądamy się fali w Google Wave

Listopad 6th, 2009 Custom

Wielu blogerów (np. Grzegorz Marczak) pisze o tym, że Google Wave, to projekt z przyszłością, jednak tak odległą, że my – Internauci 0 nie jesteśmy w stanie tego pojąć. Nikt nie jest w stanie pojąć Google! Podczas, gdy ja staram się polubić Google Wave, Pecet już zdążył się z nim pożegnać. Nic w tym dziwnego. Jak na razie nowy produkt Google służy tylko do komunikacji. Tylko. Wszystko obraca się wokół fal (z ang. “wave”).

I właśnie tej fali się dzisiaj przyjrzymy. Istniejącą otwieramy z listy po wybraniu w menu nawigacji odpowiedniej kategorii. Nową tworzymy na kokpicie klikając w napis “New Wave”. Nowa fala wygląda tak:

Fala, to inaczej taki zbiór wiadomości, jakimi wymieniamy się z użytkownikami posiadającymi konto w Google Wave. Na samej górze widzimy avatarki osób, które aktualnie rozmawiają z nami na “czacie”. Do fali możemy zapraszać każdego. Nie jest wysyłane żadne zaproszenie. Działa to na zasadzie: “Chcemy, abyś z nami porozmawiał, więc widzisz, o czym mówimy. Możesz się wtrącić, ale nie musisz“. Falę możemy minimalizować (pojawi się wtedy na pasku fal u góry serwisu), maksymalizować (okno fali rozciągnie się na cały ekran) lub zamknąć (czyli dezaktywować falę; można potem do niej wrócić). Na dole fali widzimy napis Tags oraz znaczek plusa. Klikając na ten znak dodamy tagi, które wyświetlą się obok napisu Tags. Nie wiem, jakie ma to zastosowanie aktualnie. Jednak wróżę, że gdy Wave będzie już gotowe tak w 100% to pewnie będzie można przeszukiwać fale innych Internautów właśnie za pomocą tagów, aby np. dowiedzieć się, jakie mają zdanie o tym, że znów wybrano tego samego prezydenta. Przycisk “Files” jest bardzo pomocny! Dzięki niemu możemy do fali uploadować nowe pliki, lub ściągnąć wszystkie na raz, lub tylko poszczególne. Tam też możemy kopiować pliki do innej fali.

Przyjrzyjmy się podstawowym funkcjom edycji tekstu w fali.

Jak w dobrym edytorze tekstu! Po tym, jak w pierwszej linijce wpisujemy tekst, który jednocześnie jest tytułem fali, możemy zacząć formatować tekst, na wiele sposobów. Tekst możemy pogrubić, lub pisać kursywą. Możemy nawet te style łączyć (tak, wiem, że to niespotykana opcja, nawet w Microsoft Office). Podkreślamy lub przekreślamy tekst. Cieszy możliwość powiększania czcionki oraz… Zmiany kroju czcionki! Akurat tego się nie spodziewałem. Świetnie, że coś takiego się pojawiło. Będzie można niejako “wyróżniać” nasz tekst. Kolorowanie tekstu jest już chyba standardem.

Powyżej widzimy już zaawansowane formatowanie tekstu. Jest nie mniej przydatne, niż standardowe. I już pierwsza opcja pokazuje, że można zakreślić tekst (opcja znana użytkownikom programu PowerPoint z pakietu Microsoft Office 2007). Nagłówki też są ciekawą sprawą - szczególnie, gdy piszemy większy tekst, który chcemy podzielić. Lista też się przydaje – na razie jest jednak tylko punktowana, to znaczy, że nie wiem, czy będzie kiedyś numerowana. Pewnie nie. No chyba, że na prośbę wiernych użytkowników. Linki tworzą się same – wystarczy, że napiszemy chociażby samą domenę bez prefiksu http:// czy www. Wystarczy samo konradg.net czy google.pl i link sam się pojawia. Jednak linki możemy też tworzyć na jeszcze dwa inne sposoby: albo klikając na przycisk “Link” -> wpisując adres URL -> opis linku; albo zaznaczając tekst -> klikając przycisk “Link” -> wpisując adres URL. Nie obczaiłem, o co chodzi z tymi Paragraphami, więc nie będę Wam opisywał czegoś, o czym nie mam pojęcia. Wyrównanie tekstu też przydatne, fajne, ciekawe, przydatne, fajne, przydatne.

Pisząc tam cokolwiek, formatując tam tekst czułem się jakbym pisał w WordPressie lub Wordzie w wersji Mini (czyli WordPadzie?). Dodatkami są tutaj gadżety, oraz inne opcje. Co prawda – na razie jest ich niewiele. Jednak myślę, że to się poprawi.

Na powyższym obrazku widzimy pierwsze zastosowanie widgetu. Ale zanim o nim, zwróćmy uwagę na ten pliczek nad ankietą (widgetem). To on symbolizuje, że na serwer został wrzucany plik. Ograniczenie jest takie, że plik nie może być większy, niż 20 mb. Pod ankietą widzimy link. Zrobiłem go poprzez wklejenie wyniku wyszukiwania. Tak! W opcjach edycji fali możemy wcisnąć przycisk symbolizujący G+ jak Google. Wyskoczy nam okienko, w którym wpiszemy jakąś frazę (dokładnie tak samo, jakbyśmy szukali czegoś na stronie google.com). Gdy nam się jakiś wynik spodoba, dodajemy go do fali klikając “Add to Wave”. A teraz o widgetach. Ten pokazany wyżej, to ankieta. Najpierw klikamy w symbol ankiet podczas edycji fali, potem piszemy pytanie pod ankietą. Wystarczy, że klikniemy w “Yes”, “No” lub “Maybe?” aby oddać głos w naszej ankiecie. Widzimy mój przykład.

Niżej pokazuję, jak działa dodanie gadgetu o nazwie Google Map. Po prostu klikamy na symbol mapy i… Dalej już sami, intuicyjnie kierujemy się obsługą widgetu.

Oprócz tego możemy wkleić widget Google znaleziony w Internecie, czyli inaczej – stworzony przez innych Internautów. Ale o tym może innym razem.

Panele…

Pamiętacie początek tego wpisu? Pokazywałem Wam pewien obrazek, który skleiłem w Paincie. Chciałem szybko pokazać, jak wyglądają panele. A raczej jeden panel, bo jest tylko jeden, tylko się zmienia w zależności od tego, co aktualnie z falą robimy.

Oto panel, który widać domyślnie po otwarciu fali. Pokazane są na niej opcje, które przydadzą się podczas zarządzania całą falą. “Reply” pozwala nam na odpowiedź na aktualnie zaznaczoną wiadomość (znane z Google Groups). “Playback” to opcja, która pokaże nam, co robiliśmy z falą od czasu rozpoczęcia fali do czasu ostatniej edycji wiadomości. Świetnie! Przycisk “Archive” przeniesie falę do archiwum, “Mute” wyciszy falę tak, aby była ona na liście fal, ale żeby nowe wiadomości nie pokazywały nam się jako nowe, nieprzeczytane (coś jak anulowanie subskrypcji wątku na forach internetowych), “Spam” oczywiście przeniesie falę do folderu ze spamem i zgłosi wiadomość do moderatorów fali i/lub administratorów Google Wave celem usunięcia użyszkodnika. “Read” oraz “Unread” to opcje, które oznaczą całą falę jako przeczytaną lub nieprzeczytaną. Te trzy kropeczki na panelu to opcje dodatkowe takie jak przeniesienie fali do kosza lub przeniesienie fali do dowolnego, stworzonego przez nas folderu.

To panel, do którego mamy dostęp edytując wiadomość w fali. Czyli wszystko to, co już opisywałem. Przyciski po kolei:

  • pogrubienie tekstu;
  • pochylenie tekstu (kursywa);
  • podkreślenie tekstu;
  • przekreślenie tekstu;
  • zmiana wielkości czcionki;
  • zmiana kroju czcionki;
  • kolorowanie tekstu;
  • zakreślenie tekstu;
  • nagłówki w wiadomości;
  • punktowanie tekstu;
  • paragraph 1 oO;
  • paragraph 2 oO;
  • wyrównanie tekstu do lewej, prawej lub do środka;
  • stworzenie linku;
  • dodanie załącznika;
  • dodanie wyniku wyszukiwania;
  • dodanie własnego gadgetu;
  • gadget ankiety;
  • gadget Google Maps;
  • te trzy kropki, to opcje wiadomości (na razie nie aktywne).

Odpowiedź na wiadomość

Oraz odpowiedź na odpowiedź. Chodzi mi o to, że na daną wiadomość można odpowiedzieć. Najlepiej przedstawi tę sytuację rysunek poniżej :-)

Na koniec słów kilka

Myślę, że wszystkim tym, którzy nie widzieli jeszcze, jak wygląda Google Wave ten wpis przyda się i to bardzo. Myślę też, że zrozumieją, że nie warto wojować się na forach, czy na innych serwisach internetowych o zaproszenia (czyt. wysyłać tony floodu, spamu)…

Komentarze są zamknięte