Mój komentarz na OdSiebie.com
Ja wiedziałem, że tak będzie. Tylko nikomu nie mówiłem, hehe. Muszę przyznać, że niegdy nie lubiłem tego serwisu. Teraz, gdy rzekomo administrator został aresztowany mogę podnieść głowę i patrzeć na te lepsze alternatywy udostępniania plików w sieci, czyli P2P, P2M, lub… jeśli już siedzimy na HTTP, to RapidShare. Stworzyłem pewną jakże banalną teorię, dlaczego administracja ODSiebie.com wpadła.
Uważam, że za mocno reklamowali to, że nigdy nie usuną plików muzycznych. Bo według tego, co tam sobie czytałem w ich FAQ wynikało, że wszystkie pliki oprócz .mp3 będą skasowane po (bodajże) 30 dniach od czasu ostatniego pobrania. Pliki .mp3 będą tam na stałe. “Będą na stałe”, buehehh. Administratorzy nie przewidzieli chyba tego, że “na stałe” skończy się wtedy, gdy za mocno przereklamują wolność plików mp3.
Wolność nie taką, że wolno się coś pobiera – przyznam, że transfery były niesamowicie wysokie. I gdyby nie limit przesyłanego jednego pliku, to właśnie ten polski serwis – OdSiebie.com byłby znakomitym odpowiednikiem RapidShare. A miejsca na dysku było w bród, bowiem administracja co jakiś czas pisała w dziale Aktualności o tym, że dowożą nowe serwery, jeszcze szybsze, jeszcze lepsze. Serwis też miał taki być. Miał. Był. To doskonałe słowa.
Mogłem się tylko domyślać, skąd na to wszystko brano pieniądze. Po artykule w portalu interaktywnie.com zaczynam coś powoli rozumieć.
W udzielonym we wrześniu wywiadzie jego twórca, Łukasz Ć. zdradził, że dzięki mało inwazyjnym formom reklamowym pozyskuje wystarczające środki na finansowanie całego przedsięwzięcia.
W serwisie widocznych było sporo reklam. Plus był w tym, że mi, jako użytkownikowi nie bardzo one przeszkadzały. Czytając dalej artykuł możemy dowiedzieć nieco więcej o statystykach tego serwisu. 100 milionów odsłon stron miesięcznie to jednak niewiarygodnie dużo. To znaczy, że reklamy (różne w dodatku, często dopasowane do nazwy pliku) były wyświetlane około 100 milionów razy miesięcznie. Myślę, że wielu internautów poklikało trochę w te reklamy, co dawało bardzo duże sumy.
Dodam jeszcze, że sama witryna świetnie się pozycjonowała. Nie raz szukając w sieci jakiś plików programów, czy innych trafiałem właśnie na tę stronę.
A co się tyczy administratora:
Podczas aresztowania Łukasza Ć. funkcjonariusze zabezpieczyli 200 pirackich płyt CD i 4 dyski twarde z filmami i pornografią.
Gratuluję inteligencji :-) No nie wpadł bym na to.
Wyobraźmy sobie…
Jestem sobie administratorem serwisu, który od początku wywoływał kontrowersje w świecie legalności plików chronionych prawami autorskimi. Od początku coś z nim było nie tak. Mieszała się policja, prokuratorzy. Wiedziałem, że na moich serwerach są terabajty nielegalnych plików. Powinienem wiedzieć też, że żadne klauzule typu “Musisz usunąć plik w przeciągu 24 godzin” lub “Ściągaj tylko wtedy, gdy masz oryginał” albo “Pliki są tylko własnością Internautów posiadających pełne prawa” nie pomogą. Mimo to nagrywam. Wciąż nagrywam. Mam już 200 płyt, nielegalnych! Świetnie! Tylko… Cholercia. Po co ja się mieszam jeszcze w pornografię? Siedzę za kratkami. Już nie walę. Teraz, to mi się wali. Albo raczej mnie…
Podczas aresztowania Łukasza Ć. funkcjonariusze zabezpieczyli 200 pirackich płyt CD i 4 dyski twarde z filmami i pornografią.
Do lektury polecam przeczytanie artykułu na webhosting.pl - Twórca Odsiebie.com zamknięty – komentarz. Z mojej strony to wszystko, co chciałem wnieść do grona bezsensownych komentarzy tej bezsensownej akcji. Pozdrawiam.
