Lednica 2009! już za nami!
Tańcem chwalmy Go! Wczoraj, dnia szóstego czerwca 2009 młodzież z całej Polski i nawet Europy, świata spotkała się na Polach Lednickich, by wspólnie przeżyć niepowtarzalne, indywidualne spotkanie z Jezusem Chrystusem! Hasłem tegorocznego spotkania były słowa “Rozpoznaj czas”…
Cały dzień nie był niestety kolorowy. Od rana zapowiadało się na deszcz. Dobrze, że poważnie nie padało podczas samych liturgii, jak i tańców, przywitania młodzieży. Ale i tak wszyscy bawili się jak zawsze znakomicie. Wczoraj każdy z nas mógł się przekonać, jak tam jest, oglądając relacje w Telewizji Polskiej ;)
Naszemu spotkaniu towarzyszył Przemysław Babiarz, który o godzinie 22:00 na żywo relacjonował w TVP1 to, co się u nas działo.
Nie zabrakło także smutku ze strony moich przyjaciół. Na szczęście dobrzy ludzie doprowadzili wszystko do normy i przejście przez Bramę Rybę – Bramę Trzeciego Tysiąclecia mogło odbyć się z uśmiechem. Czasem dobrze jest mieć takich ludzi.
Zawiązały się nowe przyjaźnie, nowe miłości, ale także nowe rywalizacje. Było dużo powodów do sporu. Najlepsze jest to, że po przejściu pod rybą wszystkie nieprzyjemności zniknęły. Lepiej! Przyjaźnie się umocniły. Uwierzcie, że to naprawdę niesamowite przeżycie.
Co miało się dziać?
Miał być nasz prezydent “kochany” Kaczyński ;) Miałem nie zamieszczać naszego blipowego demotywatora, ale zrobiłem to, bo właśnie naszego prezydenta nie było. Jak się ktoś deklaruje, to powinien pokazać, że ma się klasę i nawet w przeddzień wyborów się przyjeżdża! No cóż… Kaczyński miał przyjechać… Liczyliśmy na cud, ale wiecie: “Cudów nie ma!”. Lech nie urósł i na Lednicę nie przyjechał. Młodzież lednicka była trochę zawiedziona…
“Od kilku lat zapraszamy prezydenta na nasze czuwanie. Prezydent przyjedzie do nas jako pielgrzym, żeby pomodlić się z młodzieżą. I tak trzeba na to patrzeć” – podkreśla ojciec Jan Góra.
Tak. Patrzyłem na to właśnie w ten sposób, że przyjedzie i będzie chociaż chciał być wspólnie z nami. No ale cóż. W głębi duszy zastanawiałem się, czy nie chodzi tu przede wszystkim o reklamę swojej partii… Ale nie mnie już to oceniać. Nie chcę zajmować się na blogu polityką. Dlatego rozmyślajcie nad tym sami. TUTAJ macie list Lecha Kaczyńskiego do Ojca Jana Góry.
Miał być także brewiarz i… Mamy brewiarz! To książeczka z modlitwami i psalmami, których odmawianie i odśpiewanie ma na celu przybliżać nas do Jezusa Chrystusa. Więcej o wczorajszym brewiarzu lednickim TUTAJ.
Jak dało się zauważyć na oficjalnej stronie Lednicy 2009 – powinniśmy dostać butelki na wodę święconą. Co do samych butelek, to nie mam żadnych informacji (być może jeszcze nie mam), czy rozdawano, czy też nie. Wiadomo jednak, że trzecim z symboli tegorocznej Lednicy był krzyż św. Damiana od Franciszkanów. Widziałem też krzyż, dotykałem, nie dostałem, niestety, bo krzyży wyprodukowano mniej, niż 100 tysięcy, a właśnie tyle nas tam było ;) Krzyż można powiesić sobie na szyi, nosić opasaną na ręku (jak bransoletkę), można powiesić sobie na ścianie w domu ;)
__________
Jak już pisałem. Póki w miarę świeciło jeszcze słońce, każdy tańczył i bawił się. Do godziny 18, czyli do mszy świętej kropiło. Wtedy już nikomu nie chciało się ruszać. Ktoś się lekko bujał, ktoś śpiewał coś dla siebie pod nosem. Około godziny 22:00, kiedy mieliśmy transmisję na żywo w Telewizji Polskiej, Lednica się ożywiła, na pół godziny. Potem na adorację znów zrobiło się ponuro, aby za kilka chwil znów zacząć tańczyć i śpiewać! Miłą niespodziankę sprawiła nam pogoda. O północy przechodziliśmy pod Rybą. Wtedy zaczęło porządnie padać. Mało kto otwierał parasole. Każdy chciał to poczuć, tą moc deszczu i ryby. A moc ta jest odczuwalna. Porządnie nas sprało wtedy i cali mokrzy musieliśmy wchodzić do autobusu. Jeden z moich kolegów powiedział wtedy:
Ale Bóg olał Lednicę…
Coś w tym jest :D
Mimo wszystko było (jak co roku) bardzo fajnie ;) Ojciec Jan Góra zadbał o wszystkie szczegóły.
Niektórzy nie wierzą w to, że przejście pod rybą daje nam uczucie szczęścia i motywację, czasem uśmiech w trudnych chwilach. Oczywiście mają prawo tak myśleć. Uważam, że te osoby nigdy nie przeżyły tego spotkania z Panem. Aczkolwiek liczę na to, że kiedyś to wspólnie przeżyjemy ;) Spotkajmy się na Polach Lednickich 5 czerwca 2010 ;) Czekamy ;)
Zbieram zdjęcia z Lednicy wśród moich znajomych ;) Na bierząco (o ile mam nowe zdjęcia) aktualizuję bazę fotografii w galerii na Flickr Lednica 2009. Zapraszam do oglądania i komentowania ;)
