Custom testuje Google Wave
Napiszę bardzo spontanicznie o tej nowej aplikacji od Google. Praktycznie wszystko, co zaobserwowałem – od razu opisuję na blogu. Wiadomo – potem wpis przechodzi poprawki zwykle kosmetyczne. Tak jest też i tym razem. Wszystko musi przejść jakieś poprawki. I tu jestem święcie przekonany, że Google Wave przejdzie jeszcze nie jedną, nie 100, nie 200 poprawek. Dlaczego? Bo musi!
Bawiąc się w tym całym Google Wave zastanawiałem się, czego mi tu brakuje! I już mniej więcej wiem. Aplikacja powinna być po Polsku (to co, że jest to dopiero wersja beta?), powinny być polskie znaki (aktualnie są tylko w tagach). Oraz najważniejsze – dla mnie Google Wave powinno być programem do instalowania na komputerze, a nie aplikacją przeglądarkową. Dlaczego? Google Wave, to przede wszystkim Java Script, z którym bardzo dobrze radzi sobie jak na razie tylko Google Chrome. Niestety Mozilla Firefox odpada, gdy mamy dużo wtyczek zainstalowanych i dużo kart otwartych.
Google Wave – aplikacja, która pełni rolę komunikatora, portalu społecznościowego, poczty, wiki, usług share. Cieszę się, że nie każdy może mieć dostęp do testowania tegoż wynalazku. Dzięki temu nie ma tam niepotrzebnych użytkowników (oprócz mnie ofc).
A więc po zalogowaniu wchodzimy na stronę główną. Pierwszy screen pokazuje, jak to wygląda. Co możemy zrobić? Ano dodajemy kontakt do naszej listy kontaktów i… Czatujemy z nim :-)
Czatować można przy “otwartej” fali:
Oraz na “zamkniętej” fali, czyli tej na pasku fal, czy jak kto woli “pasku zadań”:
Poniżej pokazuję filmik z mojej rozmowy z Sproject’em, któremu z resztą dziękuję za pomoc w testowaniu tego cacka :-P Oglądaj na pełnym ekranie, aby cokolwiek przeczytać! Warto także oglądać film w jakości HD :-)
Do nowej fali możemy dodać załącznik. Chcąc to przetestować zrobiłem sobie małą bitmapkę i wysłałem na serwer. Załącznik wyświetla się w dobrym, widocznym miejscu. Jednak tekst powinien “okrążać” obrazek przedstawiający dany załącznik. Jak by to powiedzieć – spece z Google powinni zrobić style=”float:left” do tego obrazka :)
Edytor jest bardzo fajny :-) Spodobał mi się, bo wyświetla się tylko wtedy, gdy jest naprawdę potrzebny! Bez zbędnego wyświetlania. Np. Edytor pokazuje się podczas edycji wiadomości w falce lub podczas pisania nowego komunikatu. Jeśli jednak zaznaczamy jakiś obecny wpis, wtedy edytor zmienia się w dostępne opcje operacji z wiadomością: możemy ją edytować, skasować, odpowiedzieć na nią bądź… Oznaczyć całą falę jako przeczytaną (bardzo potrzebne przy pisaniu z Sprojectem – przez cały czas ma coś nowego do napisania).
Myślę, że to jeszcze nie wszystko, co można napisać o Google Wave. Przynajmniej ja planuję jeszcze coś napisać, np. kiedy aplikacja przyniesie jakieś mniejsze lub większe zmiany, zacznie się integrować z wieloma serwisami, kiedy będzie więcej ciekawych znajomych.
Pozdrawiam ;-) ![]()




